Wisła Kraków remisuje 1:1 z Wieczystą Kraków w spotkaniu 22.kolejki Betclic 1.ligi. Lider podejmował wicelidera ligi, a boisko potwierdziło jakość tych ekip. Na murawie obejrzeliśmy bardzo wyrównane starcie, które było godne dwóch drużyn marzących o awansie o szczebel wyżej. Pierwszoligowe derby Małopolski nie rozstrzygnęły się w tym sezonie.
Sprawiedliwy wynik?
Wisła Kraków wygrała rywalizację ze swoim lokalnym rywalem pod kątem statystycznym. Podopieczni Mariusza Jopa oddawali strzały i tworzyli sobie sytuację. Aż 17 strzałów oddali gospodarze, ale tylko 3 były celne. „Biała Gwiazda” zagrażała Antoniemu Mikułce raz za razem po stałych fragmentach gry, gdzie Wiktor Biedrzycki i Joseph Colley brylowali w powietrzu. Bardzo solidne zawody rozegrał Kacper Duda, który swoją aktywnością napędzał akcje swoich kolegów. Ten chłopak udźwignął derbową otoczkę w przeciwieństwie do Macieja Kuziemki.
Wieczysta Kraków potrafiła odgryźć się w trakcie naporu gospodarzy i z futbolówką dać sobie chwilę wytchnienia. Zespół Kazimierza Moskala przesuwał się bardzo dobrze i czuł się bezpiecznie w fazie defensywnej. O ich ofiarność w tym meczu świadczy osiem uderzeń zablokowanych. Można chwalić beniaminka za sposób rozgrywania tego meczu. Kompaktowość tej ekipy połączona z bardzo odpowiedzialną grą w tyłach przerodziła się w 100% okazję dla Mikiego Villara w pierwszej połowie. Hiszpana powstrzymał Patryk Letkiewicz w pojedynku oko w oko.
Mikkel Maigaard zmienił otoczenie, ale nie zatracił swoich umiejętności boiskowych, którymi teraz dzieli się w innym klubie. Duńczyk wspomagał regularnie ataki swojej nowej drużyny.
90′ | Remis…#WISWIE 1:1 pic.twitter.com/Qb3c8vZnax
— Wisła Kraków (@WislaKrakowSA) February 20, 2026
Ale tam wszystko śmigało
Wisła Kraków musi pozytywnie oceniać za piątkowy mecz Jakuba Krzyżanowskiego, bo lewy obrońca dal z siebie bardzo wiele tylko w obronie. Jego podłączenia się do akcji ofensywnych były wielkim wsparciem. Zwłaszcza, że Mariusz Jop ustawia swoich graczy elastycznie i wymaga gry naprzód bocznych obrońców. Linia defensywy składa się z trzech zawodników, a boki ustawiają się wyżej. 20-latek czuł się bardzo dobrze w tym manewrze w czasie spotkania z Wieczystą Kraków. Frederico Duarte nie ma prawa narzekać na osamotnienie po tej rywalizacji.
Nie dłużny w tej strefie boiska był Kamil Pestka, który zapisze spory plus po tej rywalizacji. Były gracz Cracovii pokazał, że dla niego smak derbów w Krakowie jest doskonale znany. Maciej Kuziemka nie miał jak rozwinąć skrzydeł przy bardzo dobrze dysponowanym 27-latku. Przezroczysty występ zanotował reprezentant polskiej młodzieżówki. Lewy obrońca mógłby zapisać na swoje konto dwie asysty w piątkowych derbach, lecz koledzy nie zamieniali na gole jego podań. Jego dośrodkowania były grane „na nos” do partnerów.
Trudności
Wisła Kraków nie miała łatwego życia z Michałem Pazdanem, który czyścił wszystko i wszystkich. Angel Rodado nie mial chwili spokoju od doświadczonego defensora i musiał szukać przestrzeni dla siebie. Były reprezentant Polski nie bał się wjeżdżać wślizgami jak uczynił to, gdy faulował popularnymi „sankami”. Jordi Sanchez nie będzie wspominał swojego wejścia na plac gry jako swobodnego. 38-latek zatroszczył się o zmiennika Mariusza Jopa.
Po drugiej stronie boiska Wiktor Biedrzycki dbał o spokojny wieczór dla Patryka Letkiewicza. Paulinho i Carlitos musieli się natrudzić, aby wykreować jakieś zagrożenie. Ewidentnie Joseph Colley był bardziej elektrycznym zawodnikiem w tym duecie i prawdopodobnie dlatego szkoleniowiec „Białej Gwiazdy” zdecydował się na dokonanie korekty personalnej na ostatnie minuty meczu.
Natan Dzięgielewski okazał się jokerem w talii byłego trener i zawodnika Wisły Kraków. Jego pojawienie się dodało impulsu przyjezdnym, co uwidoczniło się bramką. To w tej sytuacji obrona Białej Gwiazdy przegrała przebitkę w okolicy szesnastego metra, która przekuła się w decydujący moment tego starcia.
Śmiało możemy wysnuć tezę, że ten hit stanął pod hasłem bardzo dobrze zorganizowanych zespołów, a zwłaszcza w defensywnie. Pomimo licznych prób Wisły Kraków, nie możemy odebrać Kazimierzowi Moskalowi organizacji jego drużynie, a poszczególne jednostki wypadły na odpowiednim poziomie.
Ponadprzeciętni
Wisła Kraków posiada olbrzymią przewagę w tabeli Betclic 1.ligi i tylko kataklizm może zaprzepaścić włożoną do tej pory pracę. Mecz z Wieczystą Kraków ukazał się nam jako potyczkę dwóch zespołów ponadprzeciętnych względem reszty drużyn. Jakość piłkarska, która zobrazowała się przy ulicy Reymonta, przystoi poziomowi PKO BP Ekstraklasy.
Piątkowy pierwszoligowy wieczór uwypuklił walory obydwóch ekip z Krakowa. Ich praca z piłką i bez niej trzymała nas w niepewności do samego końca. Kazimierz Moskal jest bardzo doświadczonym trenerem i ma jedno zadanie. Mianowicie utrzymać formę swoich podopiecznych i zachować miejsce gwarantujące bezpośredni awans. Z tym był problem w rundzie jesiennej, ale fach 59-latka ma zminimalizować wahania dyspozycji i potwierdzić ponadprzeciętność Wieczystej Kraków.
Prowadź dalej, @rodadoangel9 🔥 pic.twitter.com/JEh6UhYpDA
— Wisła Kraków (@WislaKrakowSA) February 20, 2026